Lego Gazetki 2021 – recenzje wybranych dodatków do klockowych magazynów

Lego Gazetki 2021 recenzja

Lego Gazetki 2021 – moje recenzje wybranych dodatków

Lego Gazetki, jakie kupiłem w 2021 roku, utworzyły całkiem sympatyczną kolekcję. Czy jednak wszystkie spełniają pokładane w nich nadzieje? Choć zwykle wybieram te magazyny, które mnie interesują, czasami decyzja okazuje się błędna. W tym roku miałem jedną wpadkę, ale dotrzemy do niej w swoim czasie.

W tym artykule nie znajdziesz wszystkich gazetek Lego, jakie zostały wydane w 2021 roku. Z tego prostego powodu, że nie kupuję wszystkich. Kieruję się własnymi upodobaniami oraz atrakcyjnością dodatków. Poniżej umieściłem tylko to, co zdecydowałem się zakupić.

Lego Gazetki 2021

Większość gazetek Lego jest tworzona według jednego schematu – są łamigłówki, gry, komiksy, plakaty, informacje na temat minifigurek oraz zestawów. Chociaż zawartość jest z pewnością interesująca dla młodszych odbiorców, ja patrzę na magazyny przez pryzmat dołączanych do nich klocków Lego.

Dlatego też w poniższych recenzjach nie będę zajmować się zawartością samych gazetek. Skupię się na dodatkach... ale jak by się zastanowić, to właśnie gazetka stanowi dla mnie dodatek. Saszetka z minifigurką lub jakąś konstrukcją jest w moim odczuciu najważniejsza.

Gazetki przeglądam zazwyczaj od niechcenia, interesują mnie w nich tylko zapowiedzi kolejnych numerów. Wybacz więc, że nie znajdziesz tutaj żadnych informacji na temat tego, co dzieje się w komiksach lub jakie łamigłówki wymyślili twórcy.

Zaczynajmy prawdziwą zabawę!

Recenzje dodatków z gazetek Lego

Jeszcze jedna kwestia techniczna: moja lista gazetek Lego nie jest rankingiem, więc nie zostały one uszeregowane od najlepszej do najgorszej (lub odwrotnie). Posortowałem je za to tematycznie, żeby nikomu się nie mieszało podczas czytania; ułożyłem też według numeracji (najnowsze na początku).

Myślę, że dzięki temu wszystko będzie przejrzyste i łatwe w odbiorze.

Lego Ninjago 13/2021

Numer katalogowy: 892182
Nazwa zabawki: Strażnik Maaray

Strażnik Maaray

Minifigurką dołączoną to tej gazetki Lego jest Strażnik Maaray – wężowy wojownik, który bardzo imponuje jakością wykonania oraz szeroko pojętą atrakcyjnością wizualną. To naprawdę świetna postać, aczkolwiek dość popularna (jak dotąd można ją znaleźć jeszcze w pięciu innych zestawach Lego, często w ilości większej niż jeden).

Strażnik został uzbrojony w sztylet Sai z dodatkową rękojeścią oraz wykończeniem w kształcie głowy smoka. Wszystkie trzy klocki są w kolorze czarnym, co doskonale komponuje się z wyglądem dzierżącego je wojownika.

Na nogach Strażnik posiada turkusowe płetwy ułatwiające poruszanie się pod wodą.

Choć minifigurka jest pospolita, swoją prezencją sprawiła mi ogromną przyjemność. Lubię czarny kolor uzupełniany drobnymi dodatkami, więc nie mogę tej zabawki w żaden sposób skrytykować. Idealnie trafiła w moje gusta.

Lego Ninjago 10/2021

Numer katalogowy: 892180
Nazwa zabawki: Nurek Cole

Nurek Cole

Cole w stroju nurka prezentuje się interesująco, choć nie stanowi niczego wyjątkowego. Jego tors jest w kolorze czarnym ze srebrno-pomarańczowym nadrukiem, co dobrze komponuje się z nogami minifigurki, tworząc jedną harmonijną całość. Wygląda to przyzwoicie.

Główka nurka została wyposażona w dwie miny: (1) zawadiacko uśmiechniętą oraz (2) mocno wkurzoną. Wybieram tę drugą na swoje potrzeby.

Uzbrojenie Cole’a jest standardowe: kusza do łowiectwa podwodnego (a właściwie do walki) oraz japoński miecz w kolorze srebrnym. Na nogach znajdują się oczywiście płetwy.

Najciekawszym elementem wydaje się aparat tlenowy (76918). Pierwszy raz widzę coś takiego.

Butla z powietrzem jest połączona rurkami z ustnikiem, co wydaje się naturalne. Zaskoczył mnie jednak połączony z butlą pas, który umieszcza się pomiędzy torsem a nóżkami (widać tutaj dwie małe torby na sprzęt). Oczywiście nie zabrakło miejsca na miecz. Wszak mamy do czynienia z ninja.

Ogólnie minifigurkę oceniam bardzo pozytywnie.

Lego Ninjago 8/2021

Numer katalogowy: 892178
Nazwa zabawki: PoulErik

PoulErik

Dwugłowy PoulErik od razu przyciąga wzrok każdego miłośnika lego. Jest groźny. I wcale nie dlatego, że w dłoni dzierży kościany sztylet. Nawet bez broni poradziłby sobie z większością przeciwników (może z wyjątkiem wojowników ninja).

Tors i nóżki stanowią spójną całość – nadruki prezentują nabity kolcami pancerz, który z pewnością pomaga ochronić ciało przed obrażeniami. Podobną funkcję pełni tarcza z niesamowitym nadrukiem. Cieszę się, że mogę mieć takie akcesorium z swojej kolekcji.

Co ciekawe, PoulErik jest dość rzadką minifigurką. Poza tą gazetką występuje tylko w zestawie z „Dżunglowym Smokiem” (71746). Warto więc zaopatrzyć się w ten magazyn, żeby za niewielką kwotę zdobyć niesamowitą postać do swojej kolekcji.

Lego City 10/2021

Numer katalogowy: 952110
Nazwa zabawki: Poszukiwacz i skarb

Poszukiwacz i skarb

Czy to Indiana Jones? Nie, to dzielny poszukiwacz skarbów Larry Jones. Nie mam pojęcia, w jakim miejscu znajduje się na drzewie genealogicznym rodziny Jonesów – nie jestem więc w stanie ustalić, czy w ogóle jest spokrewniony ze słynnym archeologiem, który swego czasu miał okazję odnaleźć nawet samą Arkę. Skupię się więc na Larrym i jego najważniejszych klockowych atrybutach.

Ubrany jest nasz poszukiwacz w brązową kurtkę i beżowe spodnie. Na głowie nosi kapelusz, dziwnie podobny do tego, który nosił wspomniany już Indiana. Ale dobra, nie wracajmy do tego.

Larry nosi torbę przewieszoną przez ramię, a w ręce trzyma lupę (z prawdziwym szkłem powiększającym). Czyż takie wyposażenie nie jest gwarancją sukcesu?

Coś w tym musi być, ponieważ w saszetce znalazła się również skrzynia ze skarbem – klejnotem oraz sztabką złota. Wspaniałe zwycięstwo, o którym jeszcze długo nasz Larry będzie opowiadał... ale zaraz... jest coś jeszcze.

Uwaga! Skarbu broni ciemnoniebieski skorpion. Ta podstępna bestia może okazać się śmiertelnym niebezpieczeństwem. Larry musi wykazać się ostrożnością oraz rozsądkiem, jeśli chce cały i zdrowy wrócić do domu ze skarbem.

Wiem, że przed chwilą nieco poszalałem w tej minirecenzji, ale to wina Larry’ego. Saszetka, w której się znalazł, jest świetna i pobudza kreatywność. Człowiek – nawet dorosły – od razu chce się bawić. Niech no tylko sięgnę po inne moje klocki, a zaraz wybuduję dla Larry’ego jakąś zaginioną świątynię lub rozbity w dżungli samolot.

Lego City: Wydanie specjalne 1/2021

Numer katalogowy: 30370
Nazwa zabawki: Nurek Tomek i podwodny skuter

Nurek Tomek i podwodny skuter

Dla każdego miłośnika podwodnych tajemnic nurek Tomek będzie idealnym kompanem. Wiecznie uśmiechnięty, ale i dbający o bezpieczeństwo – może stać się przewodnikiem po tajemniczym świecie morskich głębin.

W kolorystyce tej minifigurki dominuje czerwień oraz granat (nie mylić z owocem). Trochę nie pasują mi białe butle tlenowe. Zdecydowanie bardziej wolałbym granatowe lub jasnoszare, jak rękawice nurka. To by było coś ekskluzywnego dla każdego kolekcjonera.
Niemniej bardzo podoba mi się hełm głębinowy używany przez Tomka. Projekt jest rewelacyjny i wygląda bardziej realistycznie niż tradycyjne kaski Lego.

Nurkowi przydałby się dodatkowy napęd i twórcy zestawu o to zadbali. Zaprojektowali skuter – prosty, a jednocześnie całkowicie satysfakcjonujący. Niesamowite, że za pomocą kilku zaledwie klocków można zbudować tak wdzięczną konstrukcję.

A teraz pora na gwóźdź programu, czyli płaszczkę – zwierzątko, dla którego zdecydowałem się na zakup tej właśnie gazetki Lego. Rybka jest elementem bardzo ważnym z dwóch względów:

  • jest piękna, więc uświetni kolekcję każdego miłośnika lego;
  • jest rzadka – jak dotąd pojawiła się tylko w dwóch dużych zestawach Lego, mianowicie w „Statku badaczy oceanu” (60266) oraz „Bazie badaczy oceanu” (60265).

Jeśli więc pragniesz mieć w domu płaszczkę, możesz ją zdobyć za niewielkie pieniądze. I nawet nie musisz dodatkowo inwestować w wielkie akwarium. Wystarczy jedna gazetka Lego.

Lego Star Wars 6/2021

Numer katalogowy: 912171
Nazwa zabawki: Bombowiec TIE

Bombowiec TIE

Bombowiec TIE nie dorównuje szybkością czy zwrotnością innym myśliwcom typu TIE. Ma jednak dostateczną siłę ognia, żeby skutecznie niszczyć wrogie cele. Chociaż w filmie ten pojazd bardzo mi się podobał, tym razem nie jestem zadowolony.

Zestaw dołączony do tej gazetki jest prosty, a w dodatku nie zawiera w sobie żadnych interesujących klocków. Jest pospolity pod każdym względem. Nawet sposób łączenia poszczególnych części nie daje żadnej satysfakcji. Projektanci się nie popisali, a przecież z innych magazynów Lego wiem, że nawet niewielkie konstrukcje mogą być świetne (np. ta w 5. numerze  Lego Star Wars – opisana poniżej).

Prawdę powiedziawszy, mógłbym sobie zbudować cały szwadron takich bombowców. Mam w swoich zasobach wystarczająco dużo potrzebnych klocków.

Werdykt może być tylko jeden: to najgorsza saszetka z 2021 roku, jaka znalazła się w mojej kolekcji.

Dlaczego więc ją posiadam? Podjąłem decyzję o zakupieniu Superpaki Mocy, czyli dwóch losowych gazetek Star Wars w jednym opakowaniu foliowym. Niestety trafiło na bombowiec TIE. Liczyłem na zupełnie inne konstrukcje, ale się przeliczyłem.

Muszę się poważnie zastanowić, czy w przyszłości w ogóle warto decydować się na zakup takich niespodzianek. Chyba lepiej na bieżąco śledzić wychodzące gazetki, żeby później nie żałować, że coś się przegapiło.

Lego Star Wars 5/2021

Numer katalogowy: 912170
Nazwa zabawki: V-wing

V-wing

To jedna z dwóch gazetek, które znalazłem w Superpace Mocy, o której przed chwilą pisałem. Tym razem nie jestem jednak rozczarowany. V-wing to znacznie ciekawsza konstrukcja od bombowca TIE.

Ten elegancki myśliwiec charakteryzuje się wąskim kadłubem i rozsądną szczegółowością, jak na tak mały zestaw Lego. Całość wygląda na tyle atrakcyjnie, żeby postać jakiś czas na półce. Niestety, brakuje tutaj jakiegoś sensownego podwozia, żeby móc całość ustawić.

Postanowiłem zbudować zgrabny stojaczek, żeby V-wing mógł prezentować się w całej swojej okazałości. Na szczęście klocków mi nie brakuje, więc teraz mam przyjemną dla oka ozdobę.

Boczne skrzydła są połączone z kadłubem za pomocą kołków Technic, dzięki czemu mogą się obracać podczas lądowania. Ta funkcja działa zadowalająco i sprawiła mi nieco frajdy. Ilekroć przechodzę obok myśliwca, zmieniam sobie ustawienie skrzydeł – ot tak, dla zabawy.

Ten model jest bardzo podobny do swojego pierwowzoru i uważam go za zadowalający. Podobają mi się przede wszystkim obrotowe skrzydła. Jest to więc atrakcyjny dodatek do kolekcji.

Lego Batman Komiks 1/2021

Numer katalogowy: 211906
Nazwa zabawki: Batman w ciężkiej zbroi

Batman w ciężkiej zbroi

Pancerny Batman to ktoś, kto z pewnością nieźle nabroi. Może nie w samym Gotham (tutaj dba o prawo i sprawiedliwość), ale za to w kolekcji wielu AFOL-i (tutaj wzmocni szeregi największych twardzieli).

Ta minifigurka wygląda zaj... no, po prostu rewelacyjnie. Na torsie i nogach nadrukowano wyjątkowo szczegółowy kostium Człowieka Nietoperka. Takiego jeszcze nie miałem. W dodatku motyw ten jest zdominowany przez błyszczący grafit – wspaniale odbijający światło.
Tym razem Batman nie ograniczył się jednak do podstawowego wyposażenia. Najwyraźniej planuje zmierzyć się z wyjątkowo niebezpiecznym przeciwnikiem, ponieważ wrzucił na grzbiet dodatkowy pancerz.

Jest to element w kolorze perłowej szarości (18827), który został wykorzystany przez firmę Lego już kilkukrotnie. Po raz pierwszy jednak mamy do czynienia z elementem pozbawionym jakichkolwiek nadruków, co czyni go bardziej uniwersalnym.

Na uwagę zasługuje również główka Batmana. Czytelnicy komiksów wiedzą, że gość ma łeb nie od parady. Ale oprócz wyjątkowo inteligentnej głowy otrzymujemy jeszcze dwie wersje twarzy.

Na pierwszej znajduje się czerwony wizjer oraz maska chroniąca przez szkodliwym wpływem otoczenia. Natomiast na drugiej "twarzyczce" znajduje się... dokładnie to samo, tyle że rozbite. Fantastyczny pomysł!

Gdybym oceniał minifigurki w skali od 1 do 10, ta wersja Batmana pewnie dostałaby dyszkę.

Lego Batman Komiks 1/2021

Numer katalogowy: 212007
Nazwa zabawki: Mr. Freeze

Mr Freeze

Mr. Freeze to długoletni wróg Batmana. Posługuje się pistoletem emitującym zamrażające promienie. Wystarczy wycelować, żeby cel zamienił się w bryłę lodu. Dobrze, że Mroczny Rycerz jest wytrenowany – może skutecznie unikać niebezpieczeństwa.

Bladolicy Mr. Freeze nosi gogle i zero włosów. Ma za to przeźroczysty hełm, który wygląda jak... akwarium na złotą rybkę. Bardziej odpowiedni byłby tutaj klocek o numerze 30151b, który wykorzystano przy tej samej postaci w 2017 roku, w zestawie 70901 („Lodowy atak Mr. Freeze’a”). To była o wiele lepsza wersja, jak by ktoś mnie pytał.

Ogólnie Mr. Freeze z tej gazetki robi średnie wrażenie. Razem z całym oprzyrządowaniem wygląda na twardziela, ale kiedy przyglądam się samej minifigurce, mam mieszane uczucia.

W sumie jedynym elementem, do którego nie mam żadnych zastrzeżeń, jest tors. Nadruk jest tutaj bardzo szczegółowy i pięknie zaprojektowany. Wydaje się też na tyle uniwersalny, że mógłbym go z powodzeniem wykorzystywać przy konstrukcjach niezwiązanych tematycznie ze światem komiksów DC.

Lego Minecraft 1/2021

Numer katalogowy: 662101
Nazwa zabawki: Steve, zombie i świnka

Steve, zombie i świnka

Serią Minecraft nie interesuję się ani trochę. Przyznam, że tego typu zestawów nawet nie oglądam w katalogach Lego. Po prostu przeskakuję na kolejną stronę. Nie gram w grę, więc nie ma się co dziwić, że temat mnie nie przyciąga. W dodatku zestawy wydają się mało atrakcyjne (kiedy już jakiś wpadnie mi przypadkiem w oko podczas robienia zakupów w sklepie stacjonarnym – co zdarza się coraz rzadziej).

Pomyślałem jednak, że powinienem poświęcić nieco czasu na recenzowanie również takich linii produktowych Lego, które nie są zgodne z moimi zainteresowaniami. Dlaczego? Ponieważ tak byłoby bardziej fair w stosunku do wszystkich miłośników lego, którzy przypadkiem zawędrują na mojego małego bloga.

Świetna okazja do recenzji pojawiła się wraz z gazetką Lego Minecraft 1/2021. Jej wyjątkowość polega na bogatej zawartości saszetki. Mamy tutaj nie jedną, lecz dwie minifigurki, a do tego jest jeszcze zwierzątko (w pewnym sensie). Całkiem sporo jak na jedną gazetkę. Czemu więc nie przemóc się i nie spróbować?

Tak oto w moje skromne progi zawitał równie skromny Steve – postać ubrana w niebieski sweterek i ciemnofioletowe portki. Główka – jak to w Minecraft – jest kwadratowa. Facet obdarza wszystkich solidnym uśmiechem, co paradoksalnie robi całkiem sympatyczne wrażenie. Z zaskoczeniem stwierdzam, że chłop mi się spodobał. Jakkolwiek dwuznacznie to brzmi.

Za Stevem biegnie zombie. Pewnie głodne to. Jest ubrane tak samo jak Steve i chyba biega znacznie szybciej, ponieważ koleś musi sobie pomóc nietuzinkowym wierzchowcem, żeby uciec.

I tak dochodzimy do najciekawszego elementu tego zestawu – świnki. Piękny odcień różu i śmieszna mordka – tyle mogę o niej napisać, bo i rolnikiem nie jestem. Na świniach się nie znam. Z całą pewnością jednak mogę uznać, że ta minecraftowa wersja bardzo mi się spodobała. Jest zabawna.

A, jeszcze jedna kwestia. Steve ma do dyspozycji pewne akcesoria. Nigdy bym nie przypuszczał, że miecz i marchewka na kiju mogą się wzajemnie uzupełniać. Jak widać, mogą. Mieczem możesz odganiać zombie, a marchewkę na kiju wykorzystasz do zachęcenia świnki, żeby szybciej biegła. Czego tu nie rozumieć?

Lego Marvel Avengers 5/2021

Numer katalogowy: 242108
Nazwa zabawki: Iron Spider

Iron Spider

Żelazna wersja Spider-mana zawsze mi się podobała. Nic więc dziwnego, że zdecydowałem się zakupić właśnie tę gazetkę Lego. Chciałem sprawdzić w praktyce, czy tego typu minifigurka może sprawić frajdę.

Przy projektowaniu Iron Spidera twórcy za bardzo sobie poszaleć nie mogli. Nasz bohater dostał jednokolorowy kostium ze złotym emblematem i cztery dodatkowe robotyczne ramiona. Wszystko byłoby OK, gdyby projektanci zdecydowali się trzymać kolorystyki i użyli tutaj plecaka (36452) czerwonego zamiast czarnego. To by po prostu wyglądało znacznie lepiej. A przy okazji dostalibyśmy unikalny klocek, bo ten akurat dotąd pojawiał się tylko czarny.

Ostatecznie uznaję, że szału w tym wypadku nie ma. Iron Spider to przeciętna minifigurka. Myślę, że jedynymi jej odbiorcami (poza dzieciakami, rzecz jasna) są kolekcjonerzy figurek przedstawiających superbohaterów Marvela. Ja do takich nie należę, więc prawdopodobnie jest to częściowy powód braku zachwytu z mojej strony.

Plus dla twórców za wyrzutnie pajęczych sieci. Nie miałem jeszcze czegoś takiego. To całkiem przyjemny element.

Lego Marvel Avengers 4/2021

Numer katalogowy: 242107
Nazwa zabawki: War Machine

War Machine

Czarna zbroja War Machine’a robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie, ale podczas zakupu przyświecał mi cel sprawdzenia czegoś innego. Zainteresował mnie osprzęt zamocowany na plecach minifigurki. W sklepie nie miałem okazji się dobrze przyjrzeć (spieszyłem się), ale wydawało mi się, że twórcy mieli całkiem zaskakujący pomysł.

I tak rzeczywiście jest! Otóż wyrzutnia rakiet została wykonana z... proszę o werble... trzech czarnych wrotek (11253). To naprawdę się dzieje. War Machine ma wrotki. No dobra – to ma być wyrzutnia rakiet. Zachowajmy nieco powagi, na jaką zresztą ta postać zasługuje.

Kolejną zaletą minifigurki jest główka z dwiema wersjami twarzy. Jedna jest normalna, ale na tej drugiej znajduje się nadruk wewnętrznego wizjera bohatera. Bardzo ciekawy akcent, który sprawił mi nie tylko radość, ale i niespodziankę.

Lego Friends: Wydanie specjalne 2/2021

Numer katalogowy: 472102
Nazwa zabawki: Emma i Panda

Emma i Panda

Friends to jedna z tych linii produktowych Lego, która w ogóle mnie nie interesuje. Rozumiem, nie należę do grupy docelowej. Po tego typu zestawy raczej nie sięgają kolekcjonerzy w średnim wieku.

Niemniej postanowiłem dokonać kolejnego w tym roku testu, czyli zajrzeć pod spódniczkę... znaczy, eee... przeanalizować minifigurkę odmienną od tych, które uważam za tradycyjne (tzw. minidoll). Jako bonus dostałem słodką pandę. Trochę za słodką, jak na mój gust, ale nie ma co narzekać. Następne zwierzątko do kolekcji to zawsze powód do radości.

Co sądzę o Emmie? Ładna to dziewczyna, ale z tak wielkimi dłońmi może mieć problemy ze znalezieniem chłopaka. No, chyba że on też będzie miał podobną przypadłość. Może się czepiam, ale te ręce bardzo mnie rażą.

Za to reszta figurki wygląda na dobrze zrobioną. Włosy ładnie się prezentują, a nadruk na torsie wygląda atrakcyjnie. Trochę dziwaczne jest zgięcie w pasie, ale chyba nie było innego wyjścia. Projektanci pewnie wiedzieli, co robią.

Najbardziej podoba mi się główka Emmy. Ma zupełnie inny kształt niż ten, do którego jestem przyzwyczajony, ale to nie jest wada. Wręcz przeciwnie. Głowa jest bardziej realistyczna – ma nawet nosek. Do tego dochodzą bardziej szczegółowe oczy, przypominające stylistycznie postaci z anime. To, według mnie, kolejny plus.

Podsumowując, dodatek z tej gazetki Lego oceniam bardzo dobrze. Nie żałuję, że go kupiłem.

Spodobało się? Daj znać przyjaciołom:

Kategoria: Zabawki

Niniejsza strona www nie jest sponsorowana, autoryzowana ani wspierana przez Grupę LEGO®. Logo LEGO®, Minifigurka, Ninjago™, Vidiyo™, City™, Star Wars™, Space™ itp. są znakami towarowymi Grupy LEGO.